Ocaleni jednak wciąż krążą po tym świecie. Zdobywają jedzenie, miejsce
do spania, broń. Ich codziennością stał się widok sztywnych, starających
się pożywić tym, co jeszcze żywe. Jedynym wyjściem na wyeliminowanie
ich, to uraz czaszki. Żadne inne uszczerbki czy brak kończyn nie
zatrzymuje ich przed zabijaniem.
W nowym świecie ludzie się zmienili. Chodzą sami, twierdząc, że są zdani
tylko i wyłącznie na siebie. Są jednak tacy, którzy formują się w
mniejsze czy większe grupy. Chociaż trzeba wyżywić więcej osób, to o
wiele łatwiej przeżyć wspólnie. Zawsze znajdzie się ktoś, kto pomoże w
krytycznej sytuacji, ale i ktoś, kto tylko wykorzysta taki moment. Nowy
porządek świata zmienia psychikę ludzi, tworząc psychopatów, gotowych
zabić wszystkich, tylko po to, by przeżyć. W tym samym czasie, niektórzy
przechodzą metamorfozę na lepsze.*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz